Wielkość czcionki

Current Size: 100%

Styl wyświetlania

Krzysztof Arciszewski - powiatowy celebryta

Poeta i banita, słynny szpieg, brazylijski admirał i polski generał artylerii. Protestant, który pod sztandarem katolickiego kardynała Richelieu zdobywał protestancką twierdzę La Rochelle i pierwowzór Atosa z "Czterech Muszkieterów" . Krzysztof Arciszewski - bo to o nim mowa, ostatnie lata swojego życia spędził w Powiecie Gdańskim - dokładnie w Arciszewie.
 
Większość kierowców, poruszających się drogą wojewódzką ze Straszyna w stronę Trąbek Wielkich, nie wie, mijając niewielką miejscowość Arciszewo, że przejeżdża właśnie przez miejsce związane z tą największą historią Polski. Gospodarzem dawnego majątku szlacheckiego był polski szlacht herbu Prawdzic, Krzysztof Arciszewski, urodzony w wielkopolskim Rogalinie w 1592 roku. W latach 1621-1622, 30-letni Arciszewski, wraz z hetmanem polnym Krzysztofem Radziwiłłem, stawał podczas wojny inflanckiej, podczas której litewskie wojska toczyły zacięte boje ze Szwedami, zakończone rozejmem w Mitawie. Około 1618 roku Arciszewski osiadł w Hadze. Tutaj dzięki pieniądzom i poparciu hetmana Radziwiłła, rozpoczął studia w szkole inżynierii wojskowej, artylerii i nawigacji. Zimą z 1625 na 1626 rok, Arciszewski wrócił do Polski. Otrzymał tu od swojego protektora, Krzysztofa Radziwiłła, funkcję tajnego wysłannika na dwór francuski. Miał tam przeprowadzać tajne rokowania z bratem króla Ludwika XIII, księciem Gastonem Orleańskim, którego Radziwiłł widział na polskim tronie w razie detronizacji Zygmunta III. We Francji zastała naszego bohatera wojna domowa pomiędzy francuskimi katolikami a hugenotami. Jej konsekwencją było słynne, także dzięki powieści Aleksandra Dumasa "Trzej Muszkieterowie", oblężenie hugenockiej twierdzy La Rochelle. Wraz z pierwszym dowódcą oblężenia, katolikiem Gastonem Orleańskim, pod La Rochelle przybywa także kalwin Arciszewski. Co ciekawe, robi to oficjalnie, bo katolicka Francja była wówczas sojusznikiem kalwińskiej Holandii. W ten sposób holenderski oficer Arciszewski, służący pod sztandarami kardynała Richelieu, zyskał podczas ponadrocznego oblężenia międzynarodową sławę, aby jako bohater powrócić do Holandii. W 1629 roku odszedł do "cywila", przyjmując propozycję sławnej Kompanii Zachodnioindyjskiej, która właśnie przygotowała wyprawę do Brazylii, aby bronić tam swoich interesów handlowych. Kompania Zachodnioindyjska była młodszą siostrą słynnej Kompanii Wschodnioindyjskiej - pierwszego prywatnego koncernu o charakterze handlowo-wydobywczym na skalę światową. Obie kompanie miały bardzo szerokie uprawnienia. Posiadały floty, własne armie. Mogły prowadzić wojny i zawierać sojusze. To właśnie holenderska Kompania Wschodnioindyjska założyła między innymi Nowy Jork. Pierwszym zadaniem Arciszewskiego, w ramach trzyletniego kontraktu, było podbicie Pernambuco, głównego producenta cukru na świecie, którego nabywcami byli w większości kupcy holenderscy. Brazylia była co prawda kolonią portugalską, ale w latach 1580 - 1640 kraj ten był połączony unią personalną w Hiszpanią, zaciekłym wrogiem Holandii. Hiszpanie zagrażali holenderskim interesom w Brazylii. Po przybyciu na miejsce Arciszewski opracował plany zdobycia stolicy kraju, Olindy, dzięki którym opanowano miasto, port i twierdzę.
- Kiedy dowiedzieliśmy się, kto przed nami mieszkał w Arciszewie, zaczęliśmy szukać planów dworu, który stał tutaj do 1945 roku. Żeby do nich dotrzeć, musieliśmy wywieźć tony gruzu i śmieci, narzucanych tutaj przez lata - opowiada dzisiejsza właścicielka Arciszewa. - Sądząc po biografii, wydawało się nam, że Arciszewskiego stać było na spory pałac. Okazało się, że w fundamentach dużego dworu, pochodzących z XIX wieku, znajdują się jeszcze jedne - XVII wieczne. To właśnie one należały do niewielkiego dworku naszego bohatera.
W 1634 roku Arciszewski został pułkownikiem wojsk kompanii. Pod jego dowództwem holenderski desant zdobył silnie ufortyfikowany Fort Santa Cruz. Arciszewski zdobył też twierdze Arrayal i Porto Calvo. Odegrał istotną rolę w oblężeniu miasta Nazareth. W 1637 roku został wicegubernatorem Brazylii i wodzem naczelnym sił holenderskich w tym kraju. Jednak nieporozumienia z gubernatorem, hrabią de Nassau, sprawiły, że Arciszewski wrócił do Holandii. Zajął się twórczością literacką, napisał m.in. Apologię, w której opisał swoje zasługi i krzywdy, jakie miały go w życiu spotkać. Prócz tego, spod jego pióra wyszło kilka wierszy i traktat medyczny o podagrze. W 1642 roku w Amsterdamie ukazało się dzieło niejakiego Gerarda Vossa, które w wielkiej części oparte jest na notatkach poczynionych przez Arciszewskiego w Ameryce Południowej. Okazało się, że generał dokładnie spisywał informacje dotyczące plemion indiańskich, przyrody i geografii. Ten niezwykły, etnograficzny dorobek zadziwił środowisko naukowe XVII wiecznej Holandii. W roku 1646 Arciszewski wrócił do Polski. Ojczyzna przywitała go królewską propozycją objęcia dowództwa artylerii koronnej. Za panowania Jana Kazimierza Arciszewski budował mosty i fortyfikacje, walczył z wojskami Chmielnickiego, bronił Lwowa, szedł z odsieczą na Zbaraż, walczył w bitwach pod Zborowem i Piławcami. Jednak u szczytu sławy po raz kolejny Arciszewski wszedł w konflikt ze swoim najwyższym przełożonym. Tym razem był nim Wielki Kanclerz Koronny, Jerzy Ossoliński. W wyniku zatargu, stary żołnierz odszedł ostatecznie z wojska w 1650 roku i osiadł w podgdańskim Arciszewie. Dlaczego akurat tu? Wydaje się, że w niespokojnych czasach wielowyznaniowe Gdańskie wyżyny wydawały się po prostu spokojnym portem dla uwikłanego w wiele intryg, odmiennego wiarą i niepokornego generała. Co ciekawe, to właśnie w Arciszewie powstały niezłe jakościowo poematy, które są ostatnią spuścizną po polskim podróżniku i generale. Arciszewski umarł w swoim dworze na gdańskich wyżynach w 1656 roku. Pochowano go w kalwińskim zborze w Lesznie.

Gminy Powiatu Gdańskiego

  • Gmina Cedry Wielkie
  • Gmina Kolbudy
  • Gmina Pruszcz Gdański
  • Pruszcz Gdański
  • Gmina Przywidz
  • Pszczółki
  • Gmina Suchy Dąb
  • Gmina Trąbki Wielkie